Do niedawna wzmianka o elastyczności w CV była traktowana raczej jako miły dodatek, a nie kluczowy czynnik decydujący o zatrudnieniu kandydata. Cecha ta zdecydowanie zyskała na znaczeniu w ostatnich latach, choć teraz określa się ją raczej jako zwinność (z angielskiego agility), ponieważ termin ten znacznie trafniej oddaje dynamikę funkcjonowania współczesnych przedsiębiorstw. Według raportu Światowego Forum Ekonomicznego umiejętność funkcjonowania w środowisku pełnym zmian i niewiadomych to jedna z najbardziej pożądanych kompetencji na rynku pracy przyszłości. Nie jest już jednak tylko atrybutem pracownika – rekruterzy i kadra zarządzająca oczekują jej na poziomie całych organizacji. Najwyraźniej widać to w sektorze technologicznym – zamiast tworzyć sztywne harmonogramy na wiele miesięcy naprzód, zespoły realizują zadania etapami, regularnie konfrontując efekty swojej pracy z potrzebami odbiorców. Termin ten pojawia się więc coraz powszechniej w ofertach pracy, opisach projektów i strategiach firmowych (przy czym trzeba przyznać, że nie zawsze idzie za tym realna transformacja metod działania). Rozumiana szeroko, zwinność nie jest zbiorem suchych reguł, lecz staje się uniwersalnym narzędziem podnoszącym kwalifikacje zawodowe, także w branżach niezwiązanych z IT.